Annie stała sparaliżowana wstydem, a po jej policzku spłynęło kilka kropel potu.
Nie mogła gonić za Jadenem, nie po tym, jak tak haniebnie ją upokorzył. Jego zachowanie potraktowała jak policzek. Annie niedoceniła Jadena.
Z gardłem przepełnionym wstydem i wściekłością, Annie przełknęła swoją dumę.
A potem ze wstydem odwróciła się i ruszyła w stronę swojego stolika.
Usiadła. Ale otaczająca ją cisza






