Słowa pana Janga nie tylko zszokowały Jake’a, ale wręcz przewierciły dziurę na wylot w jego sercu. Jake zmarszczył brwi i powoli zacisnął pięść u boku. Nikt nigdy nie ośmielił się wypowiedzieć mu tak obrzydliwych słów, a przynajmniej nie prosto w twarz. Ten stary głupiec właśnie przekroczył jego granicę, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, a ten czyn nie mógł zostać wybaczony.
– Więc myślisz, że






