Nie.
To nie mógł być przypadek.
Jaden zamarł na moment, próbując poskładać myśli. Wtedy wszystko zaskoczyło, a jego wściekłość eksplodowała.
Jakby jego nogi żyły własnym życiem, poderwał się na równe nogi i zatoczył się przez kilka sekund, zanim zdołał się opanować.
Wściekłość agresywnie płonęła w jego żyłach, a on zacisnął szczękę tak mocno, że zęby zaczęły mu drżeć.
Chwycił kluczyki do samochodu






