Emma znalazła się z powrotem w szpitalu, choć wciąż wrzała gniewem po spotkaniu z Vivian, ale teraz nic z tego nie miało znaczenia.
Pielęgniarka jej matki zadzwoniła, gdy tylko wysiadała z radiowozu i Emma od razu pognała do szpitala.
Stała przed salą matki, wpatrując się w drzwi, jakby miały ją połknąć w całości, a potem powoli weszła do środka...
Serce Emmy ścisnęło się boleśnie na widok kruchej






