Uśmiech Yunice skrzywił się w gorzkim grymasie, jakby czuła smak własnych łez. Na szczęście maska, którą miała na sobie, ukrywała wszelkie oznaki jej cierpienia.
Odgłos wysokich obcasów rozbrzmiewał coraz głośniej. Taylor i Gerardo wrócili. Yunice wsunęła zaproszenie do torby, jakby nic się nie stało.
Gerardo był w dobrym humorze. Jak tylko podszedł, uśmiechnął się i zaczął rozmawiać z Wyattem. "T






