Wyatt spojrzał na scenę, gdzie stał Victor, uśmiechając się z taką radością, że ocierało się to o głupotę. Tym razem się z niego nie naśmiewał. Tylko lekko skinął głową. "Mm, Candy to dobra dziewczyna. Utrzyma go w ryzach."
Po chwili nachylił się do Yunice, a jego oddech owiał jej ucho ciepłem. "Ale i tak… nie tak dobra jak ja."
Yunice nie mogła się powstrzymać od śmiechu, a ostatni ślad melanchol






