Yunice odstawiła filiżankę, muskając opuszkami palców odrobinę ziemi, która przywarła do dłoni Wyatta. Uśmiechnęła się. "Panie Wyatt, nie ma potrzeby wzywać swojej gwiazdy asystentki z powodu takiej drobnostki. Mały szkodnik nie jest tego wart. Zostaw to mnie. Pan nadaje się do kontraktów wartych miliardy."
Wyatt odwrócił jej dłoń i złożył pocałunek na jej knykciach, patrząc jej prosto w oczy. "Ża






