Yunice zamarła, gdy tylko usłyszała kroki zbliżającej się osoby.
Wyatt oparł się o ziemny nasyp. Światło księżyca nie docierało tutaj, więc byli doskonale ukryci.
Głowa Yunice spoczywała na biodrze Wyatta. Nie śmiała się poruszyć, ponieważ pod nimi leżały suche gałęzie. Najmniejszy ruch spowodowałby trzask.
Nie mieli wyboru, musieli cierpliwie czekać, aż osoba nad nimi odejdzie.
Yunice wstrzymała






