Wyatt podniósł wzrok. – Nie mów źle o mojej żonie.
– Ja… – Elianna kipiała urazą. *Co takiego jest w Yunice, że Wyatt tak jej broni?*
Wyatt kontynuował: – Poza tym, ze względu na starszeństwo, możesz zwracać się do mnie jak do starszego brata. Jeśli nie chcesz, po prostu mów mi Wyatt.
*Nie mogę pozwolić, żeby dalej mówiła do mnie Wy.* – pomyślał Wyatt.
Elianna stała niezręcznie przez chwilę, a pot






