Kiedy Paul po raz pierwszy wysłał Norę do Wyatta, szydził, że nie jest „odpowiedniego smaku”.
Traktował ją jak jednorazową zabawkę, żądając, by zapuściła swoje ostre, krótkie włosy w coś bardziej skromnego, bardziej „kobiecego”.
Kazał jej złagodzić głos, mówić bez emocji – wszystko, co zbyt mocne, „zrujnuje estetykę”.
Nawet sposób, w jaki chodziła, musiał zostać zmieniony.
Jeśli choć trochę nie sp






