Tommy znów zamilkł.
Dokładnie tak, jak Yunice się spodziewała – żadnych dowodów.
Wtedy jej działania były szybkie i dyskretne. Kamery zniszczone, a nawet gdyby Tommy coś zobaczył, nie miał czasu zrobić zdjęcia. Jego tak zwany "dowód" to tylko opowieść.
A gadanie nic nie kosztuje.
Yunice spojrzała na niego chłodno. "Coś jeszcze? Mąż na mnie czeka."
Tommy wymamrotał: "...Nic złego nie miałem na myśl






