Yunice cicho potwierdziła i weszła na dziedziniec.
Jordan wreszcie odetchnął z ulgą, zawrócił samochód i przejechał zaledwie kilka metrów, gdy zauważył inny pojazd zaparkowany przy drodze.
Opuszczając szybę, zawołał: "Wyatt, jest bezpieczna w domu."
Wyatt oparł się o framugę, z cienkim, czarnym papierosem tlącym się między palcami, spalonym już do połowy.
"Wyatt... ten rozwód z panią Yunice, napra






