Rodzina zakładniczki, Margaret, padła na kolana, błagając o litość.
W tym chaosie nikt nie zauważył, jak Wyatt i Yunice wśliznęli się w kąt.
"Wychodzimy," wymamrotał Wyatt, popychając Yunice w stronę wyjścia.
Ale wkrótce poczuł, że jej tempo słabnie. Zatrzymał się natychmiast. "Co się dzieje?"
Jej twarz pobladła. Przygryzła wargę, próbując ukryć panikę za maską siły.
Spojrzenie Wyatta powędrowało






