Naleganie Wendy długo dźwięczało w głowie Yunice, nawet gdy ta odeszła.
– On jest w saloniku dla gości specjalnych. Codziennie po południu tam bywa. Przynajmniej sama zobacz.
Wtedy się nie odwróciła, ale te słowa wwierciły się w jej myśli, krążąc jak przekleństwo.
Ból. Poczucie winy.
Czy Oscar naprawdę żył z tymi łańcuchami na szyi przez te wszystkie lata?
W końcu więzy krwi i pogrzebane pytania p






