Wydawało się, że osoba leżąca w tym szpitalnym łóżku naprawdę ma znaczenie.
Yunice opuściła lornetkę i powiedziała spokojnie: "Zgubiliśmy ich. Wracajmy."
To była prawda. Gill już zwolniła samochód, dawno straciwszy z oczu swój cel.
W drodze powrotnej Gill miała zatroskaną minę.
Yunice pocieszyła ją lekko: "Nie martw się. Mój ślub z Wyattem to tylko pokazówka. Cokolwiek on robi na boku, nie ma ze m






