Yunice i Elianna były obie zaskoczone, ale ponieważ siedziały po stronie Wyatta, udało im się uniknąć chaosu.
Twarz Jacksona już pociemniała ze wściekłości po tak jawnej niesubordynacji. "Ty mały bękarcie! Myślisz, że sobie z tobą nie poradzę? Na kolana!"
"Heh." Wyatt odkopnął laską rozbitą porcelanową miskę, wziął Yunice za rękę i wyszedł prosto z jadalni, kołysząc się.
Po jego wyjściu reszta goś






