50 - Elara
Miałam nadzieję, że najpierw zobaczę Melodie, ona przynajmniej udawałaby spokojną i uprzejmą.
– Cześć Deacon, chciałam przedstawić naszego nowego Betę…
Przerwał mi w pół słowa: – Więc teraz, gdy twojego taty już nie ma, zamierzasz po prostu odstawić Richarda i całą resztę na boczny tor? – prycha, a Ben napina mięśnie obok mnie, ale nie wykonuje żadnego ruchu.
– Mój zespół to nie zespół






