105 - Ben
Powrót do domu watahy wydaje się surrealistyczny. Stado Elary, nasze stado, tak sprawnie podniosło się po tym ataku, że jedyną oznaką jakichkolwiek kłopotów jest sam chwiejący się i osmolony budynek.
Nie widać, by ktokolwiek ranny leżał w okolicy, nie słychać wołania o pomoc ani paniki. Członkowie Sabatu i Watahy również nie kręcą się bez celu. Każdy ma swoje zadanie, by naprawić tę sytu






