52 - Elara
Po spędzeniu zdecydowanie zbyt dużej ilości czasu w łazience, kiedy nie znajduję już niczego więcej, co mogłabym wydepilować, przyciąć, wyszczotkować lub posmarować balsamem, wychodzę na zewnątrz. W pokoju jest ciemno, a ja słyszę cichy oddech Bena. Wydaje się być na tyle miarowy, że najprawdopodobniej naprawdę śpi, albo po prostu jest bardzo dobry w udawaniu. Wchodzę do łóżka, ale wcią






