76 - Elara
Budzę się na moment zdezorientowana. Gdzie ja u licha jestem? Po mojej skórze przebiega mrowienie, jakiego nigdy wcześniej nie czułam. Poruszam się, by rozejrzeć się wokół. Biorąc pod uwagę to wszystko, co się dzieje, nie jest mądrze wykonywać gwałtownych ruchów; nigdy nie wiadomo, kto patrzy.
Spoglądam w dół; wciąż jestem naga. Więc nigdy nie dotarliśmy do domu. My... Ben i ja. O, kur*






