– Hm, cześć – powiedziała.
– Thea? – odezwał się ten ostrzyżony na jeża.
– Tak mam na imię, prawda?
Trojaczki wyglądały na smutnych, ale pokiwali głowami.
– I wszyscy jesteśmy wilkołakami? – zapytała.
Pokiwali głowami z nadzieją.
– Okej, więc głos w mojej głowie mówi prawdę.
– Masz swoją wilczycę? Słyszysz ją? – zapytał ten z długimi włosami.
– Tak właśnie ciągle powtarza. – Thea wróciła do łóżka.






