– Wyjdźmy na zewnątrz – powiedziała Thea. – Con chciałby, żebyśmy bawili się w słońcu, póki możemy.
Lyall, ich najstarszy, rzucił jej spojrzenie, które zignorowała. Przeniósł wzrok na swoich ojców i połączył się z nimi myślowo. „Póki możemy? O co z tym chodzi? Czy ona naprawdę straciła nadzieję?”
Alaric westchnął, a Kai skłonił głowę, dając Lyallowi znak, by poprowadził wszystkich na dwór.
Rodzina






