– Tak – powiedział, a moje serce na moment zamarło. Mógł powiedzieć, że nie potrzebuje mojego towarzystwa. Myśl, że może chcieć przedłużyć nasz czas razem, sprawiła, że przeszyła mnie nadzieja.
Skorygowaliśmy kurs i w milczeniu ruszyliśmy w stronę szkoły. Nie wiedziałem, co powiedzieć. Chciałem, żeby to trwało jak najdłużej. Nie chciałem robić ani mówić niczego, co by to skróciło. Pomyślałem, że m






