Pokręciła głową.
– Jeśli zmienisz zdanie, zorganizuję coś, dobrze?
– Dobrze.
– Zamierzam sprawić, by to stado było bezpiecznym miejscem do bycia otwarcie gejem. Nie musisz się ujawniać, ale będzie bezpiecznie, jeśli zechcesz.
– Hipokryta – mruknął Cyrus w moim umyśle.
– Widzę ironię, Cyrus. Bądź cicho. Jestem zajęty – pomyślałem do niego.
– Dziękuję, Alfo Stoll – powiedziała Amanda. – Nie chcę jes






