Amethyst ścisnęła dłonią kolano Forda.
– Jak idą poszukiwania twoich byłych członków? – zapytałem. Ford wspomniał mi, że wielu członków jego watahy odeszło za rządów jego ojca, a on chciał ich sprowadzić z powrotem.
– Świetnie – odparł Ford. – Amethyst użyła swojej magii, by ich zlokalizować. Odwiedziłem ich w mieście i zaprosiłem do powrotu. Kiedy powiedziałem im, że mojego ojca już nie ma, że te






