Szef ochrony spojrzał na Fabiana mściwie, łudząc się, że być może uda mu się wymknąć.
Brwi Fabiana ściągnęły się z bólu, gdy energicznie rozmasował ramię. – Już w porządku – uspokoił Helen.
Helen wybuchnęła płaczem z ulgi i zaniosła się szlochem. Poczuła silne szarpnięcie Fabiana, gdy tulił ją w ramionach. Ten cios w ramię musiał być bardzo mocny.
Była głęboko wzruszona tym, co Fabian zrobił, by j






