– Wyduś to z siebie – powiedziała Oneida szorstko.
Simon odpowiedział tajemniczo: – Jackson jeździ co roku w pewne miejsce. Nie jestem pewien, czy jedzie tam na wakacje, czy odwiedzić starego przyjaciela. Prawdopodobnie słyszałaś o tym miejscu…
– Masz dziś ochotę na budowanie napięcia? – Głos Oneidy był chłodny i władczy. – Zawsze mówisz półsłówkami, więc jeśli tak ma być, po prostu nic nie mów.
–






