Oneida wykrzywiła usta i poklepała Edmunda po ramieniu. "Oczywiście. A ty? Dużo się uczyłeś?"
Kącik jego ust drgnął, a na twarzy Edmunda malował się bezradny i smutny wyraz. "Oczywiście... Ale matura, wiesz, nieważne ile się uczę, to zawsze za mało."
Kiedy tak nadrabiali zaległości, nagłe kroki rozległy się przy drzwiach.
Okazało się, że Tatiana i Jennifer właśnie wróciły z zakupów.
Obie były oszo






