Oneida zadrwiła w duchu.
Nie było mowy o żadnym kompromisie.
"Chce, żebym witała Yulianę? To chyba śni," pomyślała z pogardą.
Szybko odwróciła wzrok i udawała, że nic nie słyszy. Następnie usiadła, znalazłszy wolne miejsce.
"Ty!" Nathan był tak wściekły, że całe jego ciało drżało, a twarz płonęła gniewem. "Co za krnąbrna wieśniaczka!"
Obraza z ust Nathana brzmiała wyjątkowo ostro.
Twarz Lucasa zam






