– Nie… Nieporozumienie? – Nathan w końcu przetrawił te słowa. Wpatrywał się w Curtisa z szeroko otwartymi oczami.
– W rzeczy samej, poprzedni list z zaproszeniem był nieporozumieniem. Proszę o tym zapomnieć – wyjaśnił cierpliwie Curtis. – Osoba, którą chciałem zaprosić, to nie Yuliana, ale twoja druga wnuczka.
To stwierdzenie było już bardzo jasne.
Yuliana miała początkowo przebłysk nadziei, al






