– Tak traktowałeś Oneidę – powiedział Edmund, mierząc Tatianę płomiennym spojrzeniem – a udajesz, że nic się nie stało, kiedy Jennifer jest winna!
– Ty! – Tatiana obrzuciła Edmunda niezadowolonym spojrzeniem.
– Uważaj na ton, Edmundzie Chaser! – Wymieniła jego pełne imię z gniewem w głosie.
– Dość! – Lucas nagle przerwał matce i synowi, którzy skoczyli sobie do gardeł.
Zmrużył brwi i powiedział su






