Po wyjściu lekarza w sypialni zostali tylko Jackson i Oneida.
Oneida, leżąca na łóżku, pozostała nieruchoma.
Jednak jej wyraz twarzy nie był już tak zły jak wcześniej.
Oddychała równomiernie, jakby niczego nie zauważała.
W rzeczywistości wciąż coś wyczuwała…
Przed jej oczami majaczyła mglista ciemność, ale nagle poczuła na ustach niewiarygodnie przyjemne ciepło.
Było bardzo delikatne.
Czuła też od






