Słysząc słowa Juliette, wszyscy spojrzeli na Oneidę z pogardą.
Hendrick wbił w Juliette zimne spojrzenie.
Gdy już miał coś powiedzieć, Oneida nagle cofnęła się o krok i zrezygnowała z konia.
Uśmiechnęła się lekko i spokojnie powiedziała: "Nieważne. Niech go weźmie."
Spojrzenie Oneidy było apatyczne, gdy powiedziała arogancko: "Nawet bez dobrego konia mogę wygrać z każdym."
Wszyscy znów zamilkli.
N






