Rzeczywiście, Oneida celowo skłamała, żeby połknęli haczyk.
Bez trudu zamieniła drażliwego, czarnego konia na potulnego.
Wszystko, co się teraz działo, było zgodne z jej oczekiwaniami.
– Fakt, skłamałam, ale gdyby Juliette nie była taka chciwa i nie upierała się, żeby wziąć tego konia, nie znalazłaby się w takiej sytuacji – powiedziała Oneida, lekko wodziąc wzrokiem po okolicy. – Więc dla mnie nie






