Niespodziewanie, młody mężczyzna wysunął się na przód i odezwał się pierwszy.
– Możesz już iść.
Był nieco wyższy od Oneidy i spoglądał na nią z arogancją, a jego słowa były pełne pogardy i nienawiści.
Wydawało mu się, że Oneida to tylko szumowina, którą można odpędzić, kiedy się chce.
– Co powiedziałeś? – Oczy Oneidy pociemniały, gdy to usłyszała, i powoli podniosła wzrok, pytając go słowo po słow






