To właśnie Ruby krzyknęła.
– Co się stało? – zapytała cicho Oneida, lekko marszcząc brwi.
– Ja… chyba skręciłam kostkę… – W głosie Ruby słychać było nutę bólu. Musiała o coś zahaczyć na ziemi i uszkodzić nogę.
– Możesz jeszcze chodzić? – Oneida zorientowała się, skąd dobiega głos Ruby i powoli zaczęła iść w jej kierunku.
– Boli… – W głosie Ruby zdawały się pobrzmiewać łzy. – Oneido, Matthiasie, mo






