Oczy Edmunda rozszerzyły się, a po jego twarzy przemknął strach.
Instynktownie spróbował uniknąć ciosu.
Ledwo uszedł atakom, gdy nagle chłopak z krótko ostrzyżonymi włosami rzucił się na niego, chwytając go za kołnierz.
W tym chaosie ktoś podstawił Edmundowi nogę, praktycznie go paraliżując.
W ułamku sekundy pięść chłopaka z krótko ostrzyżonymi włosami uderzyła w brzuch Edmunda.
Edmund lekko się z






