– Co ty wiesz? – prychnął Wyatt, a jego oczy wypełniła gwałtowna pogarda.
– Jeśli chcesz wyładować złość, możesz mnie uderzyć – powiedział spokojnie Christopher, a oprawki jego okularów w kolorze złota odbijały chłodne światło w łagodnym słońcu. Jego przystojna, wyrzeźbiona twarz pozostała bez wyrazu.
Słowa Christophera jeszcze bardziej zszokowały wszystkich.
Nawet Oneida nie mogła powstrzymać






