Gdy te myśli przemknęły jej przez głowę, Oneida przyspieszyła kroku w stronę drzwi Rolls-Royce'a.
– Oneido… – zawołał Christopher, robiąc krok naprzód.
Jednak Victor szybko zagrodził mu drogę, mówiąc z lodowatym wyrazem twarzy: – Panie Faraday, proszę pozostać z tyłu.
W następnej sekundzie Victor obniżył głos, mówiąc tak, aby tylko oni mogli usłyszeć: – Pan Bane powiedział, że jeśli będzie pan nad






