Rzeczywiście, ta restauracja była jedną z ulubionych Jacksona.
Jako samotnik rzadko jadał na mieście. Jego ludzie zabierali stąd jedzenie do Garrison Mansion.
Dziś, dla Oneidy, to był pierwszy raz w tej restauracji.
Chociaż jadła stąd potrawy wiele razy wcześniej, to otoczenie było dla Jacksona zupełnie obce.
Jako VIP tej restauracji, menedżer naturalnie chciał osobiście powitać Jacksona tym razem






