Po odprowadzeniu Oneidy do jej sypialni, Victor wyszedł i skierował się na korytarz willi.
– Gdzie jest pan Bane? Czy wrócił? – Fiona podbiegła i zatrzymała Victora.
Wyglądała na zaniepokojoną i brzmiała bardzo opryskliwie. – Mów!
Victor spuścił głowę i powiedział obojętnie: – To nie twoja sprawa.
Fiona zmrużyła oczy i powiedziała przez zaciśnięte zęby: – Co masz na myśli? Jestem z nim od tak dawn






