Jackson błyskawicznie otworzył oczy, rzucił ostre spojrzenie w kierunku drzwi i niespodziewanie napotkał złożone spojrzenie Oneidy.
W spojrzeniu Jacksona nastąpiła zauważalna pauza.
Jego twarz pozostała pozbawiona wyrazu i zimna, gdy jego oczy wciąż wpatrywały się ostro w Oneidę.
Żadne z nich się nie odezwało.
W powietrzu unosiło się słabe uczucie.
"Jackson..." wymamrotała w końcu Oneida.
Al






