To było naprawdę silne.
Oneida tylko trochę się nawdychała, ale to na nią bardzo wpłynęło.
Wyglądało na to, że ludzie za tym stojący byli dobrze przygotowani.
Oneida zacisnęła palce, a jej oczy stały się stanowcze i zimne.
Podniosła szklankę ze stołu i roztrzaskała ją o podłogę.
Z trzaskiem szkło rozsypało się po całej podłodze.
Oneida schyliła się i podniosła kawałek szkła z ziemi.
Następnie bez






