– Panie Bane… – Fiona nagle przestała się śmiać i oszołomiona spojrzała na Jacksona.
Nie spodziewała się, że Jackson będzie aż tak bezwzględny.
Mimo, że sama siebie przekonywała, wciąż z zaciśniętymi pięściami, kipiała gniewem.
Silny żal nagle wezbrał w jej sercu.
– Nie będziecie szczęśliwi! – Fiona zacisnęła zęby i wściekle spojrzała na Oneidę i Jacksona, jakby rzucała najgorszą klątwę na świecie






