— Roderick Bane! – Usłyszawszy te słowa, Yvonne krzyknęła pospiesznie. Wpatrywała się w niego wściekle i chciała z nim desperacko walczyć. – Zamknij się! Wiesz, co mówisz? To twój syn. Jak możesz tak o nim mówić?
Yvonne pragnęła chronić Jacksona. Niemal oszalała z powodu reakcji Rodericka!
Jackson nie zmienił wyrazu twarzy. Wpatrywał się w Rodericka chłodno i powiedział zimnym głosem: – Wiesz, d






