– Co się dzieje? – zapytał instynktownie Lionel, marszcząc brwi.
Oczy Jacksona były zimne i nieustępliwe, paraliżowały ludzi na miejscu.
Spojrzał na Claude'a i Jonasa z obojętną, protekcjonalną pogardą.
– To, co jesteście mi winni, najpierw spłacicie – powiedział głosem pozbawionym ciepła.
– Spłacić co? – oczy Claude'a rozszerzyły się ze strachu, a jego postawa stała się defensywna.
Wyraz twarzy J






