W tej chwili znowu rozległ się głos Victora za drzwiami. "Panie Bane..."
Jackson szybko zamknął oczy.
Kiedy je otworzył, jego wzrok był jasny, ale wciąż widoczny był w nim pożądanie.
"Pójdę zobaczyć," powiedział cicho, lekko ochrypłym głosem.
Oneida skinęła głową, ale poczuła pewien zawód.
'Dlaczego jestem zawiedziona?' pomyślała.
Obserwowała, jak Jackson idzie w stronę drzwi i ze zdziwieniem stwi






