"Jackson, tak bardzo boli." Niespodziewanie, gdy tylko upadła na ziemię, Cece zawołała żałośnie. Nadęła usta, a jej oczy nawet zalśniły łzami.
Głębokie spojrzenie Jacksona przesunęło się na Cece. Bez słowa, jego wąskie wargi mocno się zacisnęły; po prostu w milczeniu wyciągnął rękę i pomógł dziewczynie wstać do połowy. Oneida obserwowała w ciszy, jej wyraz twarzy był złożony, gdy zaciskała palce.






