Oneida stała jak wryta, wzrok wlepiony w oddalającą się sylwetkę Jacksona. Wtem zadzwonił jej telefon. Przenikliwy dźwięk rozległ się echem po pustym holu, brzmiąc wyjątkowo nieprzyjemnie. Oneida początkowo nie odbierała. Po chwili wahania w końcu wyciągnęła telefon z kieszeni. Na ekranie wyświetlił się numer należący do Samuela.
Samuel był jej wujem. Prawdę mówiąc, od dłuższego czasu nie widziała






