Edmund nagle wstał i spojrzał na tłum bez emocji.
Nie chciał tu dłużej zostawać. Po krótkim pobycie pragnął stamtąd jak najszybciej wyjść. Powiedział: "Nie będę wam już przeszkadzał. Mam coś jeszcze do zrobienia. Już wychodzę."
Oczywiście, nikt z pozostałych nie prosił go, żeby został.
Jeden z inwestorów powiedział: "Dobrze, do zobaczenia, panie Chaser."
Inny inwestor wstał i chciał odprowadzić Ed






